Reklama
wtorek, 28.12.2010 - 21:52:51 Komentarzy: 46

Po opublikowaniu wpisu o magicznej cenie 5 zł za litr paliwa, planowałem zebrać materiał i napisać artykuł o tym jak kształtowały się ceny poszczególnych paliw w ciągu ostatnich pięciu lat. W komentarzu Lol poprosił o statystyki mniej więcej od 1998 roku, więc poszerzyłem heh lekko zakres poszukiwań. Znalazłem dosyć ciekawą stronę*1, graficznie może nie powala i na pierwszy rzut oka odstrasza zamiast zachęcać do oglądania, ale można znaleźć tam masę ciekawych i interesujących informacji, jak sam autor pisze o stronie: „Notowania cen w wybranych lokalizacjach na Śląsku i w Zagłębiu: w Tychach, Katowicach, Mysłowicach i Sosnowcu, okazjonalnie także w innych miastach regionu i nie tylko”. W pewnym sensie dane zebrane na Śląsku można odnieść do całego kraju, tak więc zapraszam na krótką analizę cen paliw na przełomie ostatnich lat!

Do rzeczy.

Ile kosztowała PB95 w latach 1999 – 2004 (w latach kiedy to mniej najmniej interesowało)?

Dla tych którzy nie pamiętają tych czasów (tak jak ja) albo zapomnieli, pragnę przypomnieć, że w na początku 1999 roku za litr 95tki płaciliśmy ok. 2 zł.  Rok później było to już 3 zł za litr i gdy od kwietnia ceny paliw spokojnie spadały w dół, w okresie wakacji wystąpił niesamowity skok w górę do poziomu 4,20, by zaraz potem do września opaść do 3,20 zł. Spokojnie było tylko do końca roku, gdyż przełom grudnia i stycznia 2001 to kolejny skok cen z poziomu 3 zł na 4 zł i z powrotem. Potem widzimy z wykresu, że ceny rosły i spadały w różnym stopniu w nierównych odstępach czasu, ale od października 2001 roku do marca 2004 cena za litr PB95 nie przekroczyła 3,60 zł. I tak mogłoby pozostać do teraz…

Ile kosztowała PB95 w latach 2004 – 2010 ?

W marcu 2004 roku za litr płaciliśmy 3,60, potem jak widać na wykresie do końca roku cena spadła poniżej 3,50, by zaraz potem aż do wakacji podnieść się do 4,50 za litr. Po wakacjach ceny wróciły do swojego normalnego poziomu, by znowu za rok ow porze wakacyjnej wywindować w górę do prawie 4,50 zł.  Jak zwykle na jesień ceny się uspokoiły i powoli do końca roku spadły o złotówkę. Z początkiem 2007 roku stopniowo, ceny zaczęły rosnąć, od czerwca aż do maja 2008 roku wahały się pomiędzy 4,30 – 4,40 zł. Tradycyjnie w wakacje ceny poszybowały w górę do 4,70 by potem drastycznie spaść do około 3,20 groszy za litr. Od początku 2009 roku stopniowo, miesiąc za miesiącem ceny PB95 rosły, lekko zachwiały się po wakacjach i trochę opadły, ale zaraz potem tydzień za tygodniem pięły się do góry by obecnie zatrzymać się na poziomie około 4,80 – 4,99 zł za litr benzyny 95.

Teraz olej napędowy w latach 2004 – 2010.

Od 2004 roku i 3 zł obserwujemy spokojny wzrost cen. Wakacje 2005 to prawie 4 zł za litr, potem spadek do 3,50 by ponownie w okresie wakacyjnym (2006) poszybować do 4 zł. Do stycznia 2007 roku ceny spadły poniżej 3,50 zł, jednak tylko na chwilę, zaraz potem zaczęły rosnąć by w porze wakacyjnej (2008) zatrzymać się na poziomie 4,70. Analogicznie do PB95 jesień 2008 roku, wielki kryzys, dramatyczny spadek dolara poniżej 2 zł, dały w efekcie spadek ceny do 3,20 za litr oleju napędowego. Jednak od 2009 roku cena ropy rośnie, po drodze miała kilka lekkich wahań, jednak cały czas idzie do góry i obecnie zatrzymała się w okolicy 4,60 – 4,70 za litr ON.

O LPG nie będę nic pisał, bo cena za 1 dm3 nie przekroczyła poziomu 3 zł, więc jest do przyjęcia. Chociaż jak się patrzy na wykres i widzi 1,60 w 2004 roku i prawie 2,80 po 6 latach, to naprawdę można się zdziwić.

Ile płacisz podatku, kupując litr paliwa na 26 maj 2008 roku? *2

Jeśli przeanalizujemy wykres, łatwo możemy wywnioskować, że najważniejszym państwowym narzędziem do kontroli cen paliw jest podatek akcyzowy i opłata paliwowa (która od stycznia 2011 zostanie zwiększona). Przy litrze benzyny na poziomie 4,55 zł, VAT to 78 groszy, natomiast pod. akcyzowy + opłata paliwowa to już 1,64 zł . Nie trudno zauważyć, że koszt wyprodukowania, transport i marża stacji to 2,13 zł, resztę dziobie rząd rzekomo na łatanie dziur w drogach, jednak kończy się, co prawda na łataniu dziury, ale budżetowej.

Czasy mamy jakie mamy, rząd też taki jaki sobie wybraliśmy (sic!), wybraliście, ale naprawdę działanie na szkodę przedsiębiorców, obywateli byle tylko „załatać dziurę” przy jednoczesnym braku jakichkolwiek cięć „u samej góry” nie jest dobrym sposobem na rozwiązanie polskich problemów.

(Aktualizacja)

Znalazłem ciekawe infografiki na jednym z for dyskusyjnych.

Wnioski nasuwają się same, ale jedno trzeba zauważyć, z roku na rok zmieniają się realia życia. I w porównaniu do 1999 roku Polakom obecnie żyje się lepiej. Produkty i usługi drożeją, ale wraz z nimi (może nie współmiernie, ale również) nasze pensje idą do góry. Powyższe infografiki obrazują tylko stan, w którym to nasi rządzący doją kierowców ile tylko mogą. Nie powiedziałbym ani słowa, gdyby te pieniądze pozyskane z akcyzy „szły” na remonty dróg, budowę nowych autostrad itd, ale niestety, wszystkie w ten sposób pozyskane miliardy rząd przejada, na pensje dla kolejnych-nowych urzędników, na premie dla urzędników z dłuższym stażem itd. bo zawsze znajdzie się coś pilniejszego. Ja wiem, że nie można porównywać gospodarki USA do gospodarki naszego kraju. Tylko dlaczego u nas zmieniające się ekipy rządzące szukając oszczędności, coraz głębiej sięgają do kieszeni obywatela a nie zajmą się reorganizacja administracji? Reorganizacją prawa? Dlaczego u nas biurokracja i podatki zżerają polską przedsiębiorczość? Panowie na najwyższych stanowiskach, może warto dać dobry przykład i cięcia zacząć od siebie?

Heh, tylko po co te cięcia, zawsze można wszystko tłumaczyć dziurą budżetową ;-)

*1 Wykresy z mrc.tychy.pl

*2 e-petrol.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Podoba Ci się wpis? Poleć go innym. Kliknij lubię to.
Daj plusa, poleć to swoim znajomym.

46 Komentarzy

  1. Lol pisze:

    Nic tylko zacznijmy wołać :’aws aws aws i paliwo po dwa złote’

  2. magu89 pisze:

    Aż tak to bym się nie zapędzał. Paliwo na poziomie 2 – 3 zł jest niestety na obecną chwilę nie realne, choć nie powiem cena jest obłędna, a wszystko by żyło się lepiej, by Polska rosła w siłę :)

    • sovi3t pisze:

      Wszystko jest możliwe, sami widzicie że benzyna mogła by kosztować ciut powyżej 2zł gdyby nie złodziejska akcyza i złodziejski 23% VAT. Za parę lat zostanie ten burdel na wiejskiej sam na sam z emerytami.

  3. Pisiorek pisze:

    OBŁĘD!!!!!!!!!! Radzę iść do psychologa to może ci pomoże z tą twoją psychozą :)
    życze zdrowia w nowym roku!

  4. Batmann pisze:

    A Tobie @pisiorek to o co niby chodzi? Moze Ty sie przejdź do psychologa albo psychiatry? Z wykresu wychodziloby ze za niedługo ceny spadną w dół, moze znowu jakis czarny wtorek, czarna środa nas czeka :)

  5. mlody i wyksztalcony pisze:

    To proste, 3,5-4zl jest cena jak najbardziej realna, jezeli rzad bedzie mniej nam zabierac (mniejsza akcyza + mniejsza oplata + mniejszy VAT na paliwa)

  6. Zbawiciel pisze:

    5.09 zł za pb – czy mam coś jeszcze dodać? Przepraszam redaktora tego bloga, ale muszę to napisać: „jebany Donald”!

  7. olo pisze:

    Odkąd Jarek Kaczyński wziął się za włądzę w państwie (końcówka 2006) ceny ropy na świecie wzrosły dwukrotnie a w Polsce kosmicznie. Za Tuska cena benzyny w Polsce spadła z 5 złotych do 3 złotych!!! To są fakty kochani.
    Pozdro

    • magu89 pisze:

      dobrze, że na świecie szalał kryzys to mieliśmy taki spadek.

      Fakt drogi #olo jest taki, że teraz w ostatnim roku rządów Tuska ropa kosztuje prawie 4,80 a pb95 ok. 5 zł

      Pozdrawiam serdecznie :)

      • Mateusz90 pisze:

        Politycy mogą jedynie obniżyć VAT co przy obecnym długu publicznym jest nierealne (tak nawiasem mówiąc przyzwyczajmy się powoli do stawki 25% VAT). Słyszymy plany dotyczące OFE ale to dłuższa historia. Wystarczy odkładać 200zł miesięcznie przy rocznej stopie zwrotu 8% przez 30-35 lat by być rentierem niezależnym od państwa ( procent składany). Cena benzyny/ON jest rezultatem ceny baryłki na światowych rynkach oraz kursu dolara. Obecnie przez zawirowania w Egipcie, Tunezji, Libii cena ropy notowanej w NY czyli crude oil koszutje ponad $90, a Brent w Londynie ok. $106. W najbliższym tygodniu można spodziewać się podwyżki nawet do 10 gr na litrze. Porównując się do innych krajów UE cena u nas jest ok. 10% niższa. Należy jednak wziąść pod uwagę zarobki. Polak za średnią pensję kupi tylko ok. 450L Pb95/ON. I tu tkwi własnie problem.

        • magu89 pisze:

          Politycy mogą znaczniej więcej niż tylko obniżyć VAT, mogą zwyczajnie swoim działaniem nie doprowadzić do takiego stanu jaki obecnie obserwujemy.
          Wystarczy odkładać 200 zł? Powiedz to ludziom żyjącym z najniższej krajowej, przecież to takie proste.
          Gdyby Polacy zarabiali powiedzmy 1000 Euro czyli +/- 4000 zł a średnia krajowa wynosiła ok 7500 zł to wtedy ceny paliwa nikogo by nie zrażały. Nawet te obecne 4.99 za PB95.

          • Mateusz90 pisze:

            Lwią część ceny paliw to akcyza i VAT. Minimalna akcyza jest nam odgórnie narzucona przez UE, VAT ustalamy sami. Warto dodać, iż duża część podatków, w tym z akcyz, jest przeznaczana na obecne emerytury m.in. prokuratorów, policjantów, żołnierzy, rolników którzy nie odprowadzają składek na ubezpieczenie społeczne lub jak w przypadku rolników dostają 90% dofinansowania z budżetu państwa. Odłożenie 10% wynagrodzenia netto nie jest wielkim wyczynem, a zarabiających minimalną pensję jest ok. 5%. Na dodatek często jest tak, że w umowie jest minimalna a pracodawca chcąc uniknąć kosztów resztę wypłaca „pod stołem”. Prawdę mówiąc średnią krajową spokojnie można postać w każdym dużym mieście po studiach. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Sposob-na-dostatnia-emeryture-Oszczedzanie-2280391.html Moje pokolenie 20 latków nie ma co liczyć na państwo. Emerytura w stosunku do ostatniego wynagrodzenia będzie to ok. 30% więc sami musimy zadbać o godną starość. Wiadomo, że ceny paliw są nieadekwatne do zarobków jednak rosną one w podobnym tempie. W 2001 roku średnie wynagrodzenie brutto wynosiło 2100zł (ok.1500zł „na rękę”) a cena benzyny wahała się ok. 3,3zł (można było kupić 450L). Obecnie przy 3300 brutto (2300 netto) można kupić porównywalną ilość jak w 2001 roku.

          • robert pisze:

            Wybacz Mateusz90 ale średnie wynagrodzenie o którym piszesz jest totalną bzdurą. Te liczby mydlą ludziom oczy przez co o biedzie nie mówi się głośno.
            Możesz krzyczeć w niebogłosy, ze nie mam racji, ale pracuje w zakładzie gdzie większość pracowników zarabia ok 1400 złotych netto.
            Sam dostaje średnio 1100-1300 złotych/ miesięcznie. Czynsz za kawalerkę z wszystkimi opłatami kosztuje mnie 220 złotych. Dodaj koszt wyżywienia według własnego uznania. Jeżeli uczysz się zaocznie to licz kolejne 400 złotych na szkołe.
            Powiedz mi z czego mam zrezygnować, z dojazdu autem do pracy, z drobnych przyjemności, z marzeń, ze szkoły?
            Uważam, iż ten kraj jest okropny pod względem gospodarczym, młodzi ludzie mają tu przej. sory za przekleństwo..
            Jeżeli tak dalej będzie to nie będzie miał tu kto pracować bo większość ludzi ucieknie za granicę.
            Ten kto ma rozum w głowie napewno długo zastanawiac się nie będzie
            Pozdrawiam.
            Aha, jezeli ktos zamierza mnie jechać za to co napisałem o średnim wynagrodzeniu, proszę : Pierw odczuj to na własnej skórze pracując na produkcji lub magazynie, bądź w sklepie, w niedużym mieście ok 50 tysięcznym wtedy się zastanów czy faktycznie nie mam racji i dopiero skomentuj, pozdro

          • PB -95 pisze:

            Cena PB- 5,60 a ON -5,80 i gdzie te obniżki ?

        • mateusz0991 pisze:

          Tak 1500 zloty…. pracuje od 6 do 18 na budowie i dostaje 900 zloty do reki!
          I jak tu młody człowiek ma rozwinać skrzydła? w takim tempie do końca życia nie dorobię się własnego mieszkania…
          Sorry ale w niemczech dostawalem duzo mniej niz rodowici niemcy ale tam mglem z tego spokojnie zyci i nie bac sie ze nie starczy do wyplaty na jedzenie…

          • Mm. pisze:

            to ktoś Cie w ciula robi, bo ja pracujac na budowie na start bez doswiadczenia dostawałem 100pln dniówki więc z sobotami mi wychodziło ponad 2000pln. Na reke. Pozdro.

          • Krzysiek pisze:

            Faktycznie, ktoś cię dyma. Poszukaj innej budowy.

    • donald pisze:

      Drogi Olo, poprawie błędy bo jako wyborca po czytać ze zrozumieniem widac nie umiesz – tvn cię wyręcza:
      1 błąd. Kaczyński wygrał na jesieni 2005 a nie 2006!
      2. cena baryłki ropy za Kaczyńskiego 70 – 100 USD a za Donalda 100 – 111USD
      3. cena PB 95 za Kaczyńskiego 4.3 – 4.4, a za Tuska 4.4. do obecnych 5.4.
      I tak wyborca PO tego nie zrozumie, choc wykresy są powyżej…ale przynajmniej korki sie zmniejszają i można spokojnie jeździć a ludzi nie stać na benzyne i jeszcze się z tego cieszą głosując jak tvn im powie. ;)

    • Adam pisze:

      Olo chyba jest z rządu bo robi w ciula obywateli.

  8. Oliwka pisze:

    No to po co nam ta Unia? Polska jest niepodległa czy nie? Po ratyfikacji tr. lizbońskiego chyba już nie … Z jakiej racji Unia może coś wolnemu państwu narzucić ?

    Niech w Brukseli uświadomią sobie to że Polacy poradzili sobie z ZSRR i poradzą również z UE, choćby nie wiem jak pięknie opakowali i chcieli sprzedać starą komunę!

  9. Josef16 pisze:

    Dajcie spokój z tą Unią, poczekajmy parę lat a samoistnie się to posypie. To się nie sprawdziło i teraz też się nie sprawdzi.

    Polska powinna mieć otwarte granice, otwarty handel z wszystkimi, ale przede wszystkim być „panem we własnym domu” a nie na usługach Moskwy czy Brukseli…

    A wracając do paliwa, do obecnych zarobków paliwo powinno być na poziomie 3,0 – 3,5 zł za litr – przyzwoita cena do naszych zarobków.

    • magu89 pisze:

      „A wracając do paliwa, do obecnych zarobków paliwo powinno być na poziomie 3,0 – 3,5 zł za litr – przyzwoita cena do naszych zarobków.” to przygotowujmy się już powoli na 5,50 zł a nawet 6 złotych :)

    • Krzysiek pisze:

      To nie takie proste. Mamy otwarte granice, więc masowo przyjeżdżaliby do nas tankować to tanie paliwo Niemcy. Wzmogliby popyt, więc ceny musiałyby wzrosnąć, bo inaczej paliwa by zabrakło (Niemcy to 80 milionów ludzi!)

      • magu89 pisze:

        W tym momencie abstrahuje już czy ktoś by nas wykupił z paliwa czy nie i jak by to wpłynęło na popyt, podaż czy cenę. Odniosłem się tylko do naszych polskich realiów – i jak dla mnie cena 3-3,5 była by ceną przyzwoitą do naszych zarobków i polskich realiów.

        Heh nawet nie śmiem marzyć by za średnią krajową Polak mógł kupić 2000 litrów paliwa, czy nawet te 1000.

        Jeśli średnia pensja w Polsce: 3 366,11 zł. To przeciętnego Polaka, przy cenie, 5,60 za litr ON, stać na ~ 600 litrów – WOW. Nie chcę tego nawet porównywać do krajów Europy Zachodniej ;-)

    • Adam pisze:

      Unia Europejska – projekt Niemiec i Francji mający na celu gospodarcze zdominowanie europy i świata, w konsekwencji podporządkowanie sobie systemów fiskalnych Państw.
      Efekt: wprowadzenie odpowiednich opłat i sposobów finansowania, pakiet fiskalny, pakiet klimatyczny który faworyzuje technologie Niemieckie.
      Stajemy się Państwem klientelistycznym – niestety.Przewaga importu nad eksportem – efekt : deficyt!
      Polacy, obudźmy się proszę. Polska dla Polaków! Stwórzmy silny front, jednoczmy się i nie pozwólmy na to.
      Zaufaliśmy i nas wydoili a co najgorsza chcą doić dalej. Tusku odejdź bo jesteś dla nas za drogi ;)

  10. Paweł pisze:

    Większość tych opinii tutaj można rozbić o kant 4 liter. Polska nie ma własnych złóż i jest uzależniona tyleż od wschodniego monopolisty (i jego humorów), co od ropy arabskiej, jak zresztą większość państw w tej części świata. Więc czy nam się to podoba, czy nie, ceny będą skakać w górę w dół i nigdy nie osiągną pożądanego przez nas pułapu. A co do żerowania państwa na benzynie, cóż.., nie jesteśmy tą częścią świata, gdzie po niezmierzonych preriach zasuwa się pick upami o 12, czy 20 litrowych pojemnościach i nie będziemy. Na ten model państwa też nie ma najmniejszych szans:).

  11. dsfg pisze:

    nikt tu niewspominal o istotnym podatku jakim jest INFLACJA
    zabawne jest to ale jesli porownac cene paliwa z zastosowanym tylko podatkiem sprzedarzowym jak chocby vat to zeby skompensowac usuniecie akcyzy i oplaty paliwowej podatek dzis powinien byc 150% w stanach wynosi 40% (16% ceny) zreszta co sie awanturowac bez likwidacji socjalizmu nie ma co liczyc na tanie paliwo. pozatym jeszcze do ceny paliwa wchodza przelozone podatki dochodowe rafineri transportu i stacji paliw. ZLIKWIDOWAC AKCYZE OPLATE PALIWOWA PODATKI DOCHODOWE SKONCZYC INFLACJE i POLOZYC PODATEK SPRZEDARZOWY PALIWOWY w WYSOKOSCI 20% finito. a pozatym zlikwidowac zatym edukacje leczenie zasilki czyli mowiac krotko socjalizm nie lodzmy sie ze zrobi to pis czy po gdyz sa to partie socjalistyczne a w polsce prawicy NIE MA:(

  12. Maciek pisze:

    Dzis cena ON to 5.59zł to jest złodziejstwo w biały dzień co wy robicie z ludzi!!! Paliwo w gore , wszystko w gore! Proste. Teraz zacznie….

  13. magu89 pisze:

    U mnie już 5.64 ;)

    PS. co to ma być, jakieś odliczanie?

  14. Miro pisze:

    Bo w 2012r.koniec świata

  15. magu89 pisze:

    to by wyjaśniało wszystko!

  16. Jola pisze:

    Dzisiaj ze stacji w N.Sączu:

    5.66 za litr!!!

    TUSK ty KŁAMCO!

    • Adam pisze:

      5.80 zł dnia 10.04.2012.

      Cud gospodarczy, biedni rodacy – daliśmy się zrobić w konia.
      Wniosek : wybieramy ludzi którzy są linczowani ! Tak jak my.
      A kto jest linczowany odpowiedzmy sobie sami. Chyba widać bo to tak już 8 lat około trwa. Same bzdury i kłamstwa. Cel : niechęć do zmiany sytuacji i psychomanipulacja społeczeństwem. Pobudka ludzie , pobudka !

  17. magu89 pisze:

    no idzie, idzie w górę :)

    stacje paliw nie chcą zrazić klientów ogromną podwyżką po 1 stycznia, więc powoli, stopnio nas przyzwyczajają do niewyobrażalnej „szóstki” ;)

  18. mariusz pisze:

    witam serdecznie poczytałem wszystkie wypowiedzi i zgadzam sie z wami jesli chodzi o cene paliwa a niewyobrazalna 6 ma zamieniec sie w 8 i co wtedy???? padnie komunikacja samochodow bedzie jak w latach 80 z tym ze kazdy bedzie go miał ale na podworku lub garazu za darmo nikt nie bedzie chciał sam. po ulicach beda jezdzic rowery skutery i moze motocykle to jest jakas masakra cofamy sie w rozwoju , wszelkie podwyzki sa nie adekwatne do zarobkow 1000 zl pensji netto to bzdura . zyje troche na tym swiecie i pare lat pracy tez mam za soba i moje wynagrodzenie nie bylo wieksze niz 1400 na reke zawsze najnizsza nie liczac wlasnej dzialalnosci ale niestety kryzys wszysko zalatwil reali moi mili sa tacy ze lepiej nie bedzie albo ludzie wyjda na ulice i spala wiejska albo bedziemy umierac z glodu. w sejmie nie licza naszego co mamy wazne jest ile im wplynie do budrzetu i ile sobie brac pensji i innych dodatkow a sa one poterzne taki 1 z 2 nie posiada auta a placa mu kilometrowke za co???????? pytam bo siedzi w rzadzie . chore panstwo chory ustroj oni maja juz tyle ze maja to gdzies co i za ile tylko co z sila motoryczna tego panstwa czyli nami??????. pozdrawiam

  19. mariusz pisze:

    witam serdecznie poczytałem wszystkie wypowiedzi i zgadzam sie z wami jesli chodzi o cene paliwa a niewyobrazalna 6 ma zamieniec sie w 8 i co wtedy???? padnie komunikacja samochodow bedzie jak w latach 80 z tym ze kazdy bedzie go miał ale na podworku lub garazu za darmo nikt nie bedzie chciał sam. po ulicach beda jezdzic rowery skutery i moze motocykle to jest jakas masakra cofamy sie w rozwoju , wszelkie podwyzki sa nie adekwatne do zarobkow 1000 zl pensji netto to bzdura . zyje troche na tym swiecie i pare lat pracy tez mam za soba i moje wynagrodzenie nie bylo wieksze niz 1400 na reke zawsze najnizsza nie liczac wlasnej dzialalnosci ale niestety kryzys wszysko zalatwil reali moi mili sa tacy ze lepiej nie bedzie albo ludzie wyjda na ulice i spala wiejska albo bedziemy umierac z glodu. w sejmie nie licza naszego co mamy wazne jest ile im wplynie do budrzetu i ile sobie brac pensji i innych dodatkow a sa one poteżne taki 1 z 2 nie posiada auta a placa mu kilometrowke za co???????? pytam bo siedzi w rzadzie . chore panstwo chory ustroj oni maja juz tyle ze maja to gdzies co i za ile tylko co z sila motoryczna tego panstwa czyli nami??????. pozdrawiam

  20. jasiek pisze:

    A co z nami?? Pyta Mariusz. No a co ma być?? Mamy harować na diety naszych polityków.
    Nie będę protestował przeciwko „zachodnim” cenom paliwa jak będę miał zarobki porównywalne z zachodnimi.
    Jeszcze jedna sprawa. Skoro ceny paliw nieustannie idą w górę to czemu ustawowa stawka za kilometr przebiegu prywatnego pojazdu wykorzystywanego do celów służbowych nie zmieniła się od 2007 roku? Wniosek z tego taki, że koszty amortyzacji wraz ze wzrostem cen paliwa maleją! Inaczej ujmując skoro jeździmy na droższym paliwie nasze samochody mniej się zużywają. Normalnie cuda się dzieją w naszym kraju.

  21. Marcin pisze:

    Jeśli ONI będą cały czas podwyższać akcyze o ten sam procent to będą zawsze do przodu … Jeśli ONI (państwo) zmniejszą acyze to i tak zarobią

  22. Marcin pisze:

    Muszą nauczyć się że będą za chwile mieć konkurencje , inaczej padną jak Grecja…

  23. Marcin pisze:

    To są reguły handlu , sorry za prawdę (państwo)

    • Adam pisze:

      Cena paliw będzie nadal rosła jeśli Donek i Bronek posiedzą jeszcze na tronach.
      Chcemy tanie Państwo, tanie jak za czasów Kaczyńskiego, tylko proszę się nie spodziewać tego że będzie lepiej za pół roku, bo w gówno łatwo jest wejść, trudniej je obmyć.

      Spadam stąd, pozdro tych którzy mi będą wrzucać za chwile , jestem jak Kaczyński – przyzwyczaiłem się już do tego – ale taki dalej będę – twardy , nieustępliwy i głoszący prawdę nawet za cenę tego że mnie lubieć nie będą!

  24. wwww pisze:

    Europa to stara ku…, jest droga, zdziadziała i bez perstywistyczna.


Nazywam się Marcin Guzik.

Od stycznia 2010 roku prowadzę bloga magu89.

Obserwuję otaczający mnie świat, Internet, media, TV, reklamy, aktualne trendy. Na blogu przeczytasz moje subiektywne opinie i przemyślenia na różne tematy, na poważnie i na wesoło. magu89 jest moim miejscem w sieci, przebywając tutaj możesz czuć się moim gościem , dlatego też zachowuj się jak na gościa przystało.

Zainteresowany reklamą/współpracą? Oferta.

Chcesz się ze mną skontaktować? Zapraszam.